Aktualności › Bezpieczny personel to bezpieczny pacjent. W Światowym Dniu Bezpieczeństwa Pacjenta eksperci apelują o powszechne wdrażanie normy ISO 23908
17 września obchodzimy Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta – globalną inicjatywę Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Z tej okazji eksperci z Koalicji na rzecz Bezpieczeństwa Szpitali zwracają uwagę na nierozerwalny związek między bezpieczeństwem pacjenta a bezpieczeństwem personelu medycznego. Szacuje się, że w Polsce co roku dochodzi do dziesiątek tysięcy zranień i zakłuć ostrym sprzętem medycznym[1]. Tegoroczne hasło WHO skupia się na bezpiecznej opiece w chorobach takich jak nowotwory. Ich leczenie wymaga podawania silnie toksycznych leków, które zagrażają zdrowiu i życiu samych medyków. Choć Unia Europejska opublikowała właśnie nowe wytyczne chroniące personel, a w Dzienniku Urzędowym UE pojawiła się zaktualizowana norma dla bezpiecznego sprzętu medycznego (EN ISO 23908), często polskie szpitale wciąż wybierają w przetargach najtańsze rozwiązania.
Toksyczne leki ratują pacjentów, ale są niebezpieczne dla personelu
Zranienia igłami i ostrym sprzętem medycznym to powszechny i niebezpieczny problem polskiego systemu ochrony zdrowia. Zakażenie personelu wirusami HIV, WZW typu B (odpowiada za 37% zakażeń wśród medyków) czy WZW typu C (39%) to jedna z najpoważniejszych konsekwencji zakłuć[2].
Jednak zagrożenie dla pielęgniarek i lekarzy nie kończy się na zranieniu igłą. Leczenie chorób nowotworowych wymaga podawania leków cytotoksycznych, które mogą powodować raka, mutacje czy poronienia u samego personelu. Z najnowszych danych Komisji Europejskiej wynika, że kontakt medyków z tymi substancjami odpowiada w Europie za ponad tysiąc poronień i dziesiątki nowotworów rocznie[3]. Personel często traktuje zakłucie jako „element codziennej pracy” lub obawia się negatywnych konsekwencji i zawirowań administracyjnych. Tymczasem brak rzetelnej ewidencji sprawia, że system nie zdaje sobie sprawy z realnej skali problemu – aż 40% zranień nie jest zgłaszanych, a 87% polskich szpitali prowadzi papierowe rejestry zranień.
MDR i norma ISO 23908 – technologia, która ratuje życie
Problem zakażeń szpitalnych personelu można by drastycznie ograniczyć, gdyby polskie placówki konsekwentnie korzystały z dostępnych na rynku technologii. Odpowiednie ramy prawne już istnieją. Unijne rozporządzenie MDR (Medical Device Regulation 2017/745) wymaga od producentów wyrobów medycznych stosowania zasady „bezpieczeństwa przez projektowanie”. Z kolei opublikowana niedawno w Dzienniku Urzędowym UE zaktualizowana norma EN ISO 23908, jako standard zharmonizowany z MDR, precyzyjnie definiuje wymagania techniczne dla wyrobów z mechanizmami chroniącymi przed zranieniem. Co kluczowe, nowa wersja normy rozszerza swoje zastosowanie na kolejne wyroby, w tym pojedyncze igły i z założenia ma przyspieszyć rynkowe przejście od tradycyjnych narzędzi do ich bezpieczniejszych zamienników.
To podejście wprost zalecają nowe unijne wytyczne – bezpieczny sprzęt to najprostszy sposób, by uchronić medyków przed zakażeniami i kontaktem z toksycznymi lekami.
„Mamy potężne narzędzia prawne na poziomie europejskim. Rozporządzenie MDR oraz norma ISO 23908 dają gwarancję, że sprzęt medyczny, który trafia do szpitala, jest technologicznie bezpieczny i chroni personel przed zakłuciem. Paradoks polega na tym, że szpitale często decydują się na zakup klasycznych, mniej bezpiecznych igieł i ampułek, ponieważ w przetargach publicznych wygrywa najniższa cena, a nie bezpieczeństwo personelu. To krótkowzroczna oszczędność, która w efekcie generuje ogromne koszty związane ze zwolnieniami lekarskimi, profilaktyką i rosnącymi brakami kadrowymi”. – podkreśla dr Paweł Witt, Przewodniczący Rady Ekspertów Koalicji na rzecz Bezpieczeństwa Szpitali.
Prawo chroni, przetargi ranią
Obecnie w Polsce obowiązek zapobiegania zranieniom (wynikający m.in. z Dyrektywy 2010/32/UE) sprowadza się w wielu placówkach do „papierowej formalności”. Paradoks polega na tym, że podczas gdy unijne ramy – dzięki zaktualizowanej normie EN ISO 23908 – jednoznacznie przyspieszają przejście na bezpieczniejszy sprzęt, często polskie szpitale nadal w procedurach zakupowych ignorują te standardy, traktując je jako opcję dodatkową.
Koalicja na rzecz Bezpieczeństwa Szpitali wskazuje, że zmiana wymaga działań systemowych. Nie można polegać wyłącznie na dobrej woli dyrektorów szpitali. Niezbędne są modyfikacje w procesach akredytacyjnych prowadzonych przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia oraz w wytycznych dotyczących kontraktowania z NFZ.
„Bezpieczeństwo pacjenta zaczyna się od bezpieczeństwa personelu, który się nim opiekuje. Każdy przypadek zakażenia wśród personelu medycznego niesie poważne konsekwencje dla pracownika, jego bliskich oraz całego systemu ochrony zdrowia. W Światowy Dzień Bezpieczeństwa Pacjenta apelujemy do decydentów o to, by posiadanie sprzętu zgodnego z normą ISO 23908 było obligatoryjnym kryterium w procesie akredytacji szpitali. Co więcej, rzetelne, elektroniczne zgłaszanie incydentów zranień powinno być dodatkowo premiowane”. – dodaje Mariola Łodzińska, Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.
Eksperci podkreślają, że wdrożenie na szeroką skalę bezpiecznych wyrobów medycznych, rzetelna ewidencja elektroniczna oraz edukacja to klucz do spełnienia tegorocznego hasła WHO: „Safe care for life!”. Każdy medyk zasługuje na powrót do domu zdrowym po zakończonej zmianie, a każdy pacjent ma prawo do opieki ze strony bezpiecznego, nieobciążonego ryzykiem zakażenia zespołu.
[1] Zgodnie z danymi Europejskiej Agencji Zdrowia i Bezpieczeństwa w Pracy oraz raportem Implementacja Dyrektywy Rady 2010/32/UE w polskich szpitalach.
[2] Raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczący zakażeń personelu medycznego.
[3] Wytyczne dotyczące bezpiecznego zarządzania niebezpiecznymi produktami leczniczymi w miejscu pracy, Komisja Europejska, Luksemburg 2026




































